środa, 28 września 2011

...

Kolejny miś(nie macie już ich dosyć?)
Dla Kasi
A dla tesciowej na imieniny skrzyneczka 
Ot taki ten moj amatorski decupage


Pozdrawiam wszystkich  tu zagladajacych

poniedziałek, 19 września 2011

Pikli

Pikli to łobuz jakich mało 
i ta jego wiecznie zdziwiona mina
"to nie ja"
"No co ty"
"Ale że co?.."
Zostało mi futerka , więc sie urodził
Apropo siostry, juz w domu ale nic nie wiedzą dalej dlaczego, mimo punkcji ,tomografii i wielu badań....wypuścili ja do domu bo łóżka potrzebowali ehhhh.Dzieki za miłe słowa mam nadzieje że juz gorzej być nie będzie a tylko lepiej.
;O)




czwartek, 15 września 2011

Tipi

Cześć
Jestem Tipi
Urodziłem sie wczoraj, a jutro powędruje z moja mamą do cioci(jej siostry)
Ciocia leży w szpitalu i od 2 tygodni wszystkie konowały zastanawiają się dlaczego błędnik cioci nie działa
:o(
A mama wymyśliła plan ,że ja dotrzymam jej towarzystwa, zanim razem z ciocią nie wrócimy do jej domku
Mamy nadzieję że to nastapi juz wkrótce 
:o)


środa, 14 września 2011

Ahoy !!!!

Była sobie skrzynia .
Stała na półce w supermarkecie z rzeczami do przeceny z powodu uszkodzenia
Ale Anka se mysli "kurcze 25zeta za takie cudo "?
no i kupiłam, odrapana ,w kolorze złota (blech)
Oczyściłam
I przerobiłam w moim stylu
cudo jest wielkie i głębokie 30/20 cm, gł- 16cm- pojemna i do tego wyściełana materiałem ;o)


Kolejna zapomniana rzecz , dostała nowa szanse 
:o)

sobota, 10 września 2011

Organizery szkolne cz1

Cz1 ponieważ jeszcze dwa maja powstać ale w tym tygodniu czasu na dłubanie mało za to 3 dni wywiadówek : / mój portfel sie przeraźliwie skurczył ;o)
Ale co tam, przeżyje :)
Organizer moro jest dla synka , ucznia klasy 0 .Z przodu kieszonka na zamek w którym trzyma klej, nożyczki, strugaczkę itp.Zapinany na rzep


Organizer dla córki , uczennicy klasy 5 jest już bardziej wymyślny i zapinany ala teczka rysunkowa, w wewnętrznej klapie ma kieszeń z folii na np: plan lekcji czy cóś.Uszyty z alkantary tego samego materiału co torebki z wyglądu przypomina zamsz i wyglada fajnie 

Dodam że jako usztywniacza , użyłam tu okładek z zeszłorocznych zeszytów brulionów mojej córki
(jak ja kocham recykling)Wiec wymiary organizerów sa właśnie takie.
Przepraszam za jakośc zdjeć cos dzisiaj nie mam weny w fotografowaniu heh

czwartek, 8 września 2011

Mały poradnik na temat cieniowania i niespodzianka

Zacznę od tego, że ten post to jeden z wielu, dzieki któremu pomogę wam w waszych szyciowych wyczynach, czy to zaczynacie, czy już jesteście wprawionymi krawcowymi mysle ze przyda sie to kazdej z was.Jednym słowem chce zmienić całkowicie forme tego bloga, abyscie czerpały z niego cos wiecej niz tylko podziw nad tym co zrobiłam :)
Zaczynamy od ostatnio poruszonego tematu cieniowania moich stworów .Pytała o to beaska i silvanis.

W zalezności od materiału cieniujemy róznie 
Polar: ja osobiscie używam akryli, pasteli, cieni do powiek, tuszu
Len i bawełna- tu "wchłania" sie wszystko
filc-tusze, pastele
Jedną podstawowa rzeczą jest tylko sposób nakładania tych specyfików.Najpierw delikatnie nakładam pedzelkiem zaznaczajac kontur , a potem rozsmaruje patyczkiem kosmetycznym, "wcierajac"farbe w materiał.Nie nakladajcie zbyt duzo lepiej kilka razy w małych ilosciach.
Rumieńce najlepiej wychodza z cieni do powiek , tych tłustych i ciezkich w konstystencji, a nakładam  je opuszkami palców.
Filcaki cieniuje albo pastelami suchymi albo tuszem.Jesli robimy to pastelami to najpierw trzeba "zeskrobać" sobie jakas ilość a potem szorstkim i twardym pędzlem, bądz palcem nakładamy "wcierając" w filc
No i chyba to na tyle,jak by co to pytajcie odpowiem w komentarzu
;o)

A teraz kolejna niespodzianka i kolejny wykrój gotowy do druku tym razem pan Jeż którego już znacie.Kasia sie  pytała gdzie idzie, no to odpowiadam: na wymianke z alvanea sobie powędrował :)
W razie pytań też piszcie odpowiem w komentarzu

 Oczy: czarne guziki na stopce
ręka i noga zamocowana na guzikach z dziurkami (widoczne na zdjeciu)

poniedziałek, 5 września 2011

No i jestem!!.....

tęskniliście? :o)

Jak wiadomo wrzesień, miesiąc mnie tu nie było, ale miałam jeden wielki kołowrotek.Ale chyba mówić nie muszę tym co maja dzieci w wieku szkolnym :o\
Tak czy siak zaryzykowałam i kiedy mój mąż malował ściany ja skoczyłam do Empiku i ...pomalowałam puchy ,taka "The kupa" (wymawiać z francuskim akcentem) w moim laickim wydaniu)
Ale dzieci mają, i się cieszą :) i ja też
I jeden mis prototyp , ćwiczyłam woskowanie nosa i poduszek kolejny bedzie z futerka .Do października muszę uszyć białego misia, nie dla dziewczyny ale dla siostrzeńca na urodziny (zamówienie rodzinne)
No i jeszcze kilka organizerów sie szyje bo jak co roku moje dzieci stwierdziły, że w tej sklepowej tandecie, się nijak nie idzie pomieścić :o)

Tak więc popatrzcie na te moje wytwory a ja pędze po waszych blogach a potem .........leeeeżeeeee:o)

facet ma na imie Bobek i zadomowił sie u córki na biurku ,recykling starej zasłony





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...