wtorek, 9 listopada 2010

Gonzo

Witam.Kolejny zwierz do kolekcji to Gonzo.Tak na prawdę to ja nie wiem co to za zwierze powstało...małpa? lew? miś?.No nic :) praktykowałam na nim robienie futra z czesanki , jest zrobiony w 100% z niej i powiem wam że to doświadczenie było sporym wyzwaniem.Nakładanie warstwowo czesanki jest długim procesem, do tego strzyżenie, ekhm jak na moje fryzjerskie umiejętności poszło nieźle :)
Bardzo fajnie wyszło i na pewno jeszcze zrobie takie "futrzaste" zwierze

A dlaczego tęczowy?........ chyba mam dość jesiennych szarych i smutnych dni i tęsknota za kolorami i słonkiem daje o sobie znać 

                                                                  










sobota, 6 listopada 2010

Jeż Jerzy

Hello
Dzisiaj skończyłam jeża Jerzego :o).Zostało mi sporo skrawków futra z szytego właśnie typowego misia ooak, i tak sobie pomyślałam że to futro imituje kolce jeża ...i dlatego powstał Jerzy .Zastanawiam sie tylko czy istnieją białe jeże ? albinosy? i te uszy......zero realizmu heh , ale jest sympatyczny i się strasznie jeży jak na jeża przystało :P



czwartek, 4 listopada 2010

Trusia

Witam
Dzisiaj skończyłam Trusie królika prawie jak oryginał :).Wzorowałam się zdjeciami , chciałam zrobić zwierzątko takie prawdziwe a nie tylko smieszne misie .Hmm wydaje sie udana ...starałam się .Mam nadzieje że sie podoba moja pierwsza realistyczna praca :)





środa, 3 listopada 2010

Ufok

Hej
To dziwne kosmiczne zwierze powstało z nudów :).Tak dziobałam ,dziobałam ......... i wyszedł.
Na Ufoku wykorzystałam (i testowałam) odnóża z druciku (moja pierwsza praca w tej technice ) troszkę musiałam się nagłówkować ale wyszło dosyć zabawnie .Przeznaczenie Ufoka to podtrzymywanie zasłon hih :)
Chociaż na półce tez może sobie stać ......w sumie to on jest uniwersalny i przystosuje się do każdego miejsca , dosyć "elastyczny" z niego facet 



Edycja :  Fakt nie pasuje do zasłon :)...ale zasłony można zmienic a jego ...ekhm raczej się nie da :D

poniedziałek, 1 listopada 2010

Tobi

Witam
Ten zwierzak wyżej to Tobi .Z początku miał być dziewczynką , ale w wirze dziobania przeistoczył sie w faceta :).Bardzo długo pracowałam nad detalami , jak wiecie "diabeł tkwi w szczegółach ".Zamiast tradycyjnej plamki na nosku przykleiłam mu kryształek (tu przydała się moja stara biżuteria która trzymam ,nawet jeśli zaginie jakiś drugi kolczyk albo zaczep , taki mały chomik ze mnie :) ).W samych pantalonach wyglądał nudno więc doszyłam mu torebkę .Taki landrynkowy troszkę wyszedł :)
W tej pracy za kolorystykę odpowiada mój syn to on dobrał kolory czesanki i nawet ma gust :).....
Tobi ma ruchome ręce i główkę i normalnie rozbraja uśmiechem 














LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...